Zadzwoń
|
Coraz częściej oszukują „na zdalny pulpit” grudzień 8, 2020

Ludzie tracą tysiące złotych, a oszustwo dokonuje się dosłownie na ich oczach – i to przy użyciu legalnego oprogramowania. Właśnie tak działają przekręty „na zdalny pulpit”, które stają się coraz popularniejsze i na które nabierają się ludzie poniżej 40. roku życia.

Jak się okazuje, oszukać dają się nie tylko seniorzy. Ofiarami oszustwa „na zdalny pulpit” padają osoby mające mniej niż 40 lat, a sam proces wymaga od nich niemałego zaangażowania. Wszystko bowiem dokonuje się za pomocą w pełni legalnego programu do zdalnej obsługi komputera.

Oszust najpierw namawia swą ofiarę do skorzystania z jakiejś usługi finansowej, a potem – niby nie wiadomo dlaczego – występuje błąd techniczny, a pomóc w jego rozwiązaniu ma „konsultant”. Ten wspiera nic nieświadomą ofiarę przez zdalny pulpit, a okradana osoba dosłownie obserwuje, jak z konta znikają jej pieniądze. Ich brak reakcji spowodowany jest wiarą, że to warunek skorzystania z atrakcyjnej oferty lub usunięcia problemu technicznego.

Policja podkreśla, że przypadków jest z dnia na dzień coraz więcej, choć metoda „na zdalny pulpit” istnieje nie od dziś. Jakiś czas temu ostrzegali przed nią chociażby twórcy programu TeamViewer. Na swoim blogu pisał też o tym rok temu Anydesk – narzędzie do zdalnego pulpitu.

Pamiętaj, że jeśli rzekomy „konsultant” namawia Cię do zainstalowania programu do zdalnego pulpitu, spokojnie możesz założyć, że to próba oszustwa. Ponadto tylko posiadacz danego konta może na nim wykonywać czynności – stąd też pracownicy banków i innych instytucji finansowych nie mogą prosić Cię, byś zalogował się na swoje konto w celu dokonania na nim zmian zdalnie.

Do góry