Zadzwoń
|
Powrót do przeszłości, czyli początki firmy Hunters cz. 2 luty 16, 2017

Poprzednim razem opisując początki przedsiębiorstwa, tekst zakończył się na genezie nazwy Hunters. Co działo się później?

 1 kwietnia 1992 roku do ówczesnej jeszcze Agencji Detektywistycznej dołączył syn Antoniego – Piotr Żyłkowski. Zaczął on swoją karierę od bycia ochroniarzem/konwojentem. W pierwszych latach udało się zdobyć zaufanie kilku klientów, w tym Banków Spółdzielczych, z którymi współpracujemy po dzień dzisiejszy. Z początku firma rozwijała się bardzo powoli – w 1995 roku zatrudniała 12 pracowników.  Piotr Żyłkowski, który z wykształcenia jest psychologiem, był zdania, że na końcowy efekt należy poczekać, a jedynym wyjściem jest inwestycja w rozwój firmy. W związku z podjętą decyzją, w 1997 roku zainwestował on wszystkie swoje oszczędności, przystępując do spółki A. D. Hunters. Pieniądze te pozwoliły zakupić pierwszy samochód marki Polonez, stację monitoringu oraz maszt radiowy. Skutkiem tych działań był gwałtowny rozwój przedsiębiorstwa w roku kolejnym – coraz większa liczba kontraktów sprawiła, że firma zatrudniała już około 100 osób.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych – tuż po ukończeniu studiów na kierunku Prawa i Administracji – w firmie pojawił się drugi z synów Antoniego – Mikołaj. Początkowo od czasu do czasu pełnił funkcję pracownika ochrony, odwiedzał klientów, roznosił ulotki czy stworzył stronę internetową. W 2002 roku ojciec przekazał mu część swoich udziałów w firmie. Rok ten to również narodziny spółki prawa handlowego Grupa Hunters Sp. z o.o.

CIĄG DALSZY NASTĄPI.”

Do góry